Super Sand

Na wstępie uprzedzam, że wyjątkowo nie jest to recenzja gry planszowej. Recenzuję produkt, którym mogą być zainteresowani planszujący rodzice. Recenzuję produkt, który udostępnia na rynku firma zajmująca się również grami planszowymi (Goliath).

Recenzuję piasek.

Pierwszy raz w życiu.

Dzieci szybko się nudzą. Pisałem już o tym, prawda? Jeśli nie czytaliście i tak wiecie, zwłaszcza jeśli jesteście rodzicami. Są w życiu takie chwile, kiedy rodzic, nawet najlepszy, dałby się pokroić, żeby jego dziecko zajęło się czymś samo. W ciszy. I żeby przy okazji  nie dokonało uszkodzeń siebie, rodzeństwa i pokoju, w którym się bawi.

Jest na to rada. Cudowny środek, złote runo dla zmęczonych wychowaniem. Piasek.

Toś chłopie odkrył Amerykę – pomyślał pewnie niejeden z Was. Od wieków wiadomo, że dzieciaki dobrze się bawią w piaskownicy. Lepią babki, stawiają zamki . Zabawa jest jeszcze lepsza, kiedy piasek jest mokry. Dobrze się wtedy lepi. Również do rąk i ubrań.

I tu na scenie pojawia się Super Sand – piasek kinetyczny. Cóż to? Technologia, drodzy Państwo. Technologia. Do czystego piasku (98%) dodano nietoksycznego polimeru (2%). Ten polimer wiąże pojedyncze ziarenka kwarcu w spójną masę. I otrzymujemy piasek. A jednak nie piasek.

Jest to masa, która da się dowolnie formować. Wgnieciona do foremki szczegółowo odwzorowuje kształt, daje się ugniatać, rozdzielać i zlepiać na nowo. Przypomina trochę ciasto, ale nie lepi się do dłoni. Masa sprawia wrażenie wilgotnej, chociaż nie jest mokra i nie należy jej łączyć z wodą.

I najważniejsze – Super Sand świetnie sprawdza się do zabawy w domu. Deszczowy poranek lub mroźne popołudnie nie stanowią już przeszkody do rozłożenia piaskownicy. W zestawie „zamek”, który dostałem do recenzji, znajduje się pojemnik do zabawy i przechowywania piasku i akcesoriów. Są również foremki do ulepienia elementów zamku:  wieży ze schodami, muru, stożkowego dachu. Ponadto kielnia i wałek, przy pomocy których można uformować trakt lub posadzkę na dziedzińcu. A wszystkie formy wychodzą wyraźne, odwzorowane w dokładnym szczególe. Przyznam, że bawiłem się piaskiem razem z córką i nawet nie zauważyłem jak przeleciała godzinka.

Dobrze, zapytacie, a wady?

To wciąż piasek. Trzeba go posprzątać po zakończonej zabawie. Na szczęście tak strasznie nie brudzi, jak jego klasyczny odpowiednik. Dzięki polimerowi łatwo połączyć ziarna piasku w jedną całość. Wystarczy ulepioną kulką pozbierać mniejsze drobinki, które elegancko się przykleją. Niestety przy okazji przykleją się też inne „brudki” z dywanu lub podłogi. Oczywiście można załatwić sprawę szybciej odpalając odkurzacz. Biorąc jednak pod uwagę wysoką cenę produktu, żal ściska, patrząc jak nasze złotówki znikają w rurze odkurzacza.

Piasek zachowuje się jak piasek. Nie wykorzystacie narzędzi z zestawu do zabaw ciastoliną. Chodzi mi o wszelkiego rodzaju prasy i wyciskarki. Piasku nie da się przecisnąć przez tego typu narzędzia. Jednak Super Sand ma sporą przewagę nad ciastoliną. Jest mięciutki, bardziej plastyczny, nie wysycha i nie twardnieje. Nie kruszy się i nie brudzi. I odstresowuje, przy dłuższej zabawie.

Oszczędzę Wam wykładów na temat właściwości terapeutycznych, poprawy koordynacji i zdolności manualnych przy zabawie super piaskiem.

Największym problemem jest cena tegoż produktu. Podstawowe pudełko zawiera 450 g piasku  i kosztuje od 25 do 40 zł (plus przesyłka). Zestaw „zamek” którego część oglądacie na zdjęciach zawiera 900 g piasku, pojemnik, 8 foremek, kielnię i wałek. Cena 130 – 170 zł. Najdroższy zestaw Gigant można dostać za około 200 zł.

Czy polecam ten produkt? Tak. Ze względu na cenę niektórzy z Was zastanowią się czy warto. Jeśli szukacie czegoś kreatywnego, pomysłowego i bezpiecznego (nietoksyczny, antybakteryjny) kupcie Super Sand. Na ubiegłorocznych targach gier w Essen był prawdziwym hitem. Na konwencie gier planszowych Pionek, Super Sand na okrągło był w użyciu wśród dzieciaków, dając rodzicom chwilę oddechu. U mnie w domu czteroletnia córka sama wyciąga zestaw i zaczyna zabawę. Jest cisza, spokój. I o to chodzi.

Produkt do recenzji udostępniła firma Goliath.

  • Mamy ten piasek zestaw ze zwierzątkami i ani on się nie skleja, ani nawet nie sprawdza się w przypadku dołączonych do zestawu foremek, z wyjątkiem wałka. Jest masakryczny i każda zabawa syna kończy się wielominutowym sprzątaniem całego domu i kąpielą syna. Najgorzej wydane 100 zł w naszym życiu 😥